Zjadani przez ….

Przestańmy myśleć, że super higieniczne warunki obronią nas przed infekcją pasożytniczą. W przyrodzie, na klamkach, na pieniądzach, na owocach, dosłownie wszędzie są jaja pasożytów. Czy jesteśmy w stanie wysterylizować świat?

Jak wielkie problemy ma nasza komórka, nasz organizm, że układ odpornościowy musi pozwolić na obecność pasożyta!?

Ile błędów żywieniowych, a nade wszystko leczniczych musimy popełnić, aby pasożyt mógł konsumować i żyć w naszym ciele?

Jakie zakażenia wewnątrzkomórkowe są podłożem żywieniowym dla glisty? Jakie dla owsika?

W wielu przypadkach, wyniki badań nie są odzwierciedleniem faktycznego stanu. Mamy pasożyty, a wynik jest negatywny. Dzieje się tak, dlatego, że system limfatyczny trzyma ich namnażanie na uwięzi. Jeśli badanie jest przeprowadzone w czasie zerowego wydalania toksyn i jaj to wynik będzie czysty. Skuteczność badania kału to 10-20%, metoda serologiczna-poziom przeciwciał- w późnych stadiach to 50-60%. Dzieje się tak, dlatego, że system limfatyczny bardzo długo utrzymuje kontrolę nad namnażaniem się pasożytów.

Dbaj o swoje zdrowie i bezpieczeństwo.

Maria Ulmed w książce „Ze znachorskiej praktyki” twierdzi, że…

Tak jak pijawka nie rzuca się na każdego potencjalnego żywiciela. Jest wybredna, wybiera odpowiedniego właściciela, wybiera odpowiednią tkankę odpowiednie miejsce. Wysysa tylko taką krew, która jej biologicznie odpowiada.

Tak też kleszcz nie zacznie się pożywiać każdym osobnikiem. Kleszcz wybiera swojego żywiciela. To małe stworzenie, nawet kilka dni może spacerować po naszym ciele i szukać odpowiadającej mu tkanki. To nie jest losowa konsumpcja. Borelia, której nosicielem, może być kleszcz też nie wprowadzi się byle gdzie.

Pasożyty są wybredne, nawet w łagrach, obozach koncentracyjnych nie wszyscy byli zawszeni. Wszy nie chciały krwi każdego człowieka, a może układ odpornościowy nie pozwolił na zasiedlenie. Te dwie opcje zawsze wchodzą w grę.

Wszystkie pasożyty dokonują selekcji wśród potencjalnych żywicieli. Nasz układ odpornościowy też dokonuje selekcji. Nasz organizm też ma w tym swój interes i nie zabija wroga. Pasożyt może wyjadać toksyny lub przerabiać je na związki, które łatwiej zutylizować. Pasożyt może wyżerać komórki quasi nowotworowe, nowotworowe i bakterie, czyli to wszystko, czego chce się pozbyć nasz układ odpornościowy. To nasz organizm wyłączając barierę biologiczną pozwala im na zasiedlenie się i wykorzystuje właściwości terapeutyczne pasożytów.

Czy takie pasożytnicze terapie mogą doprowadzić do totalnego zniszczenia organizmu? Mogą, bo współczesny człowiek ma zrujnowany układ odpornościowy i wiele przeróżnych zakażeń, na bazie, których wprowadził się ten widoczny często gołym okiem lokator. Brak wsparcia, brak składników, które układ odpornościowy mógłby wykorzystać, aby rozprawić się z problemem pierwotnym, czyli genetycznym zakażeniem bakteryjnym, nakręca spiralę zakażeń.

Mamy coraz więcej i więcej obcych bytów. To, co miało nam pomóc, co miało na chwilkę zamieszkać w nas stać się może naszym śmiertelnym wrogiem. To są złożone zależności. UKŁAD ODPORNOŚCIOWY PÓKI MOŻE TO ROZWÓJ PASOŻYTÓW TRZYMA W RYZACH.

Pasożyty mogą być wszędzie, o ile będą miały optymalne warunki. Mogą zasiedlić mózg, stawy, mogą być w płucach, w macicy, w prostacie. Dosłownie wszędzie, jeśli cały nasz organizm będzie się nadawał do konsumpcji. Może się okazać, że z naszego oka, pępka, z innych miejsc wypełzają robaki. Taki scenariusz jest możliwy. Jeśli zasiedlimy kompletnie zrujnowany biologicznie organizm (wyłączony program genetycznego leczenia) pasożytem, to ten pasożyt może nas zabić.

Glisty, owsiki, tasiemiec i inne paskudy mogą rozmnażać się w ściśle określonych warunkach. Jeśli nasze wnętrze będzie coraz lepsze dla ich rozwoju to nas zjedzą.

Dlaczego stosujemy środek trujący np. na lamblie, a one po jakimś czasie wciąż wracają? Na dodatek po tym truciu lamblii sami jesteśmy bardziej struci. To jest błędne koło. Samo zabijanie, trucie nie jest działaniem skutecznym. Trzeba zmienić środowisko. Silniejszy system limfatyczny wydala pasożyta, gdy on jest już zbędny. Słaby system limfatyczny może mieć trudności z wydaleniem pasożyta, nawet wtedy, gdy już jest zbędny. Wtedy musimy wkroczyć z naturalnymi terapiami wspomagającymi organizm, zmieniającymi środowisko biologiczne.